Amatorska wędzarnia by Jaro

 

Pomysł na wędzarnię zaczerpnąłem ze strony www.wedlinydomowe.pl i projektu Wojtka Minora (http://wedlinydomowe.pl/budowa-wedzarni-i-wedzenie/budowa-wedzarni/1416-od-projektu-do-wedzonek-czyli-jak-wojtek-minor-budowal-wedzarnie)  - dzięki za inspirację!

Do tej pory ładnych kilka lat wędziłem w prowizorycznej, zrobionej na szybko wędzarni w ogrodzie- palenisko wkopane w stok, rura metalowa i drewniana komora wędzalnicza. Proces wędzenia odbywał się jednak "na oko", do wędzenia trzeba było spalić sporo drewna, bo większość ciepła i dymu zwiewała z otwartego paleniska w atmosferę.

Według założeń wędzarnia miała powstać ze starej cegły rozbiórkowej murowanej na grube fugi. Udało mi się zdobyć mocną cegłę z demontażu przedwojennego budynku, po segregacji i wstępnym oczyszczeniu dokładnie usuwałem resztki starej zaprawy szeroką szczotką metalową na wałku cyrkularki.


Zaczęło się niewinnie: 8 stóp fundamentowych- średnica 22 cm, głebokość posadowienia ok. 1.1 metra. Ponieważ mamy glebę gliniastą skłonną do wymrażania zimą postanowiłem nie ryzykować z płytą zbrojoną wylewaną na gruncie i poświęciłem więcej pracy wykonaniu solidnej płyty fundamentowej.




Zbrojenie wylewki, która będzie podstawą szalunku płyty (zostawiłem odstęp na wymrażanie ok. 11 cm). Wylewka jest zdylatowana na trzy pola, aby zmniejszyć jej pękanie podczas wymrażania. W zasadzie jej wykonanie nie jest niezbędne, ale łatwiej jest wówczas zrobić szalunek pod płytę i po obramowaniu płyty obrzeżami nie będą pod spodem grasować krety i inne tałatajstwo.



Wylewka gotowa- wymiary płyty 300x100 cm.



Przygotowanie szalunku do wylania płyty. Zamiast dekowania, które byłoby trudne do poźniejszego usunięcia skorzystałem z warstwy piasku i starych płyt styropianowych.


Styropian został wyłożony folią, aby później łatwo go było usunąć i pozostawić wolną przestrzeń na wymrażanie gruntu. Oczywiście szalunek licuje się z płaszczyzną stóp fundamentowych- płyta ma się nią związać.


Podwójne zbrojenie przygotowane do zalania betonem.



Teraz dwa tygodnie przerwy technologicznej na zastygnięcie płyty fundamentowej.





Płyta fundamentowa po odszalowaniu boków.



Dylatacja po wypłukaniu piachu i wybraniu styropianu.



Zabezpieczenie brzegów płyty fundamentowej obrzeżami betonowymi o wysokości 30 cm. Obrzeża będą wymrażane zimą, dlatego nie mogą haczyć o żaden element konstrukcyjny wędzarni.



Płyta fundamentowa przygotowana do murowania.



Na oczyszczoną i zagruntowaną płytę fundamentową poszła pierwsza warstwa cegieł "na płask", na niej były już murowane ściany. Ramki otworów zostały wykonane z zimnowalcowanego kątownika 50 mm z dospawanymi "in situ" wąsami z drutu wpuszczanymi w fugi muru.



Rura dymowa z "nierdzewki" o średnicy 200 mm długość ok. 180 cm.



Sklepienie nad drzwiczkami z klinowanych cegieł. Drzwiczki  z Halmatu żeliwne, z szybą i termometrem.



Palenisko jest ograniczone z tyłu dodatkową warstwą cegieł.



Styropianowy szalunek płyty nad paleniskiem-

widziany od środka paleniska:


oraz od góry:



Nad paleniskiem na szalunku została ułożona warstwa cegieł zakładana na murze, po zagruntowaniu została zalana razem z płytą. Środkowa cegła jest bez podparcia, trzeba starannie zalać betonem szpary miedzy cegłami, aby nie było między nimi żadnych przerw.



Na murze na wysokości płyty została wmurowana warstwa cegieł przeciętych w połowie długości- dzięki temu nie widać betonu w licu muru. W takim systemie grubość płyty to jakieś 8,5 - 9 cm (grubość cegły plus szerokość fugi).



Szalunek  z twardego styropianu, po zastygnięciu betonu usuwa się go szpachelką otrzymując gładki i równy strop. Trzeba pamiętać aby usunąć wszelkie pozostałości bo spalony styropian pachnie nieszczególnie...




Strop po zalaniu- na części wędzarni poza komorą wędzalniczą  zostaną zabudowane cegły na płasko podbnie jak na płycie fundamentowej.


Widoczny zarys muru komory wędzalniczej.




Rura dymowa- po zakończeniu prac zostanie zaizolowana wełną mineralną.


Kolanko na wejściu do komory wędzalniczej- prosty odcinek także został później zaizolowany termicznie.



W kilku ostatnich warstwach cegieł zostały zakotwione śruby M14 do murłat. Papa do izolacji wilgoci od muru niespecjalnie potrzebna, ale według sztuki ma być.



Konstrukcja dachu nawiązuje do stojącej obok altany. Murłaty 10x10, krokwie 10x8, na to deskowanie z deski podbitkowej o grubości 15 mm i szerokości 9 cm, na to warstwa papy termozgrzewalnej i gonty orła.



Bryła wędzarni się krystalizuje. Gotowe okucia dachowe były zbyt szerokie i musiałam dorabiać wszystko na wymiar.



W pasie podrynnowym jest wbudowana rynna, odprowadzenie wody w dół odbywa się za pomocą łańcuszków.

 


Półka na drewno z listewek, widoczne sterowanie przepustnicą w kominie.



Półki załadowane okorowanym bukiem. Dzięki podziałowi miejcsa na drewno na dwie osobne półki można łatwiej dostać się do przechowywanego drewna, docelowo u dołu będzie drewno bardziej wilgotne do wędzenia zasadniczego.




Kanał dymowy zaizolowany przed stratami ciepła.



Wnętrze komory wędzalniczej po wstępnym suszeniu.



Aby w mroźne dni coś na szybko uwędzić bez uprzedniego długiego nagrzewania cegieł, zrobiłem dodatkowy drewniany wkład o wymiarach wewnętrznych 69x69 i wysokości 100 cm. W stropie widać rurę wylotową ze sterowaniem przepustnicy, do której podłączyłem wkład.



Wkład wstawia się bardzo szybko- do komina podłącza się go blaszaną opaską.



Po zamknięciu dzwi zewnętrznych wkładu nie widać. W miejscu za drzwiczkami poniżej komory wędzalniczej mam zamiar przechowywać sita do suszenia owoców (jabłek, gruszek i oczywiście śliwek).




Wędzarnia widziana od tyłu.



Komora paleniska wyłożona cegłami szamotowymi na zaprawie szamotowej.


Komora przygotowana do pierwszego wędzenia- na termometrze 60 stopni.



Pierwsze wędzenie (oczywiście po wcześniejszym delikatnym wypalaniu i kilkakrotnym powolnym suszeniu wędzarni)- na próbę poszły golonka, boczek i kości ze schabu. Nad wylotem ruru dymowej blaszana półka rozprowadzająca ciepło na boki.



Wsad po wędzeniu od godziny 11.00 do 18.00.



Jak na pierwszy raz wyszło zupełnie dobrze!


Zimowe wędzenie: http://jarekstryszawa13.w.interia.pl/zimowe_wedzenie.html 

Niejako "przy okazji" budowy wędzarni powstał jeszcze gril- więcej o jego budowie tutaj .